Ależ to był ciepły dzień!
Środek zimy, a czuliśmy się jak wiosną. Co prawda zima spowodowała, że była Was tylko trójka, ale nie przeszkodziło to w niezwykłych przygodach.
Cała zbiórka tym razem przeniknięta była „magicznymi słowami” (proszę, przepraszam, dziękuję). Na Skale Narady wyjaśniliśmy co one oznaczają i jak ważne są te słowa, nie tylko dla nas, ale również dla drugiego człowieka, do którego je wypowiadamy.
Szybko spakowaliśmy nasz obóz pod kościołem i udaliśmy się do lasu, gdzie czekała nas gra „Ptaki”. Wilczki musiały odnaleźć kilkanaście ptaków, które były ukryte na pobliskich drzewach. Były nie tylko ptaki migrujące z Polski do ciepłych krajów na zimę, ale również ptaki, które przylatują do naszej ojczyzny.
Za znalezienie ptaka, który odlatuje do ciepłych krajów był 1 punkt. Za powiedzenie jak się ten ptak nazywa kolejny 1 punkt.
Mirek był bardzo szybki, ale część ptaków które znalazł to były ptaki, które zimują w Polsce (łabędź krzykliwy, zięba). Mateusz znalazł najwięcej ptaków, ale za to Kuba miał największą wiedzę i rozpoznał najwięcej ich.
Za każdego migrującego ptaka z Polski nie tylko był punkt, ale również naklejka do Kroniki Wilczka.
Po świetnej zabawie i nauce przyszedł czas na drugie śniadanie i rozmowy o zbliżającym się zimowisku. Co może nas tam czekać, jak się przygotować.
Tym razem śniegu nie było, ale Wilczki w swej mądrości zbudowały zasadzkę na tygrysa Shere Khana z okolicznych ściętych drzewek iglastych. Po kolei Wilczki wcielały się w tygrysa lub w Bagheerę i Baloo, które go łapały.
Wszystko przeplatane było różnymi grami, a na koniec jeszcze przy zamarzniętym jeziorze uczyliśmy się jak zdradliwy potrafi być lód.
Do zobaczenia na kolejnej zbiórce!