Pogoda nam dopisała. Śnieg się utrzymał, a dodatkowo jego pierwsza warstwa zamieniła się w lód — z czego każdy wilczek ochoczo korzystał (pomysły w stylu: „lodowe banknoty”, „telefony pękające przy upadku” itd.).
Po apelu, na którym powtórzyliśmy m.in. Prawa i Modlitwę Wilczka, przyszedł czas na Skałę Narady. Służbę tę pełniła Szóstka Czarna. Mateusz świetnie wcielił się w rolę małpy Banderloga — pierwsza klasa! Krzysztof zagrał Mowgliego, a Krzysiu odegrał rolę spokojnego, mądrego węża Kaa.
Postanowienie wilczków brzmiało: „Dzisiaj, gdy się zdenerwuję, zrobię trzy oddechy jak Kaa i zamilknę.” Nawiązuje to do scenki, w której małpy wyprowadziły Mowgliego z równowagi i nie potrafił on zapanować nad swoimi emocjami. W tej sytuacji pomógł mu wąż Kaa.
Po Skale Narady wykorzystaliśmy jeszcze śnieg do zabawy, a potem udaliśmy się do ciepłej salki parafialnej na drugie śniadanie. Przy ciepłym kakao rozmawialiśmy o sakramencie pojednania: dlaczego jest ważny, po co jest człowiekowi potrzebny i jak często powinniśmy z niego korzystać. Mówiliśmy też o tym, że Bóg jest miłosierny — ale to człowiek wybiera swoją drogę. Swoją wiedzą na temat spowiedzi zabłysnęli Krzyś i Krzysztof.
Za modlitwę odpowiedzialna była tym razem Szóstka Biała. Mati wraz z Szymonem bardzo dobrze sobie poradzili.
Żeby nie wnosić do salki zbyt dużo śniegu, od razu po śniadaniu wilczki zostały w salce i zabrały się za robienie kartek i laurek dla dziadków z okazji zbliżającego się Dnia Babci i Dziadka. Powstały naprawdę piękne prace — niektórzy tak bardzo chcieli, żeby były idealne, że dokończą je w domu (nie mieliśmy tyle czasu na zbiórce). Maks wykorzystał ten czas, żeby nauczyć się wiązać chustę.
Na koniec posprzątaliśmy salkę, ubraliśmy się i wróciliśmy na zewnątrz, żeby dalej korzystać ze śniegu.
Ze wszystkich sił!
Akela 🐺
Mini album: Zbiórka 17 stycznia 2026 (Gdańsk-Osowa)
