Obóz 2026 - niedzielny spacer po Elblągu

Wilczkowy obóz 2026 w Stagniewie za nami

Aby obóz mógł się odbyć, trzeba załatwić nie tylko wszystkie formalności. Najpierw musi odbyć się także pionierka, czyli przygotowanie miejsca i zbudowanie potrzebnych urządzeń obozowych.

Najlepiej, gdy pionierka jest częścią obozu. Wilczki przyjeżdżają i zanim będzie można położyć się spać, trzeba wspólnie zbudować obozowisko. Niestety potrzeba na to sporo czasu, a szefowie często muszą wziąć dodatkowy urlop.

Dlatego w przypadku naszej 3. Gromady Gdańskiej spotkaliśmy się w Elblągu – Stagniewie już 23 czerwca, we wtorek o godzinie 17.00. Chcieliśmy uporządkować teren i zadbać o najważniejsze elementy wspólne: stół, maszt oraz tablicę ogłoszeń. Ich przygotowanie przez jednego szefa razem z wilczkami byłoby trudne i zajęłoby bardzo dużo czasu.

We wtorek przyjechali: Maks z tatą, Mati i Mirek z mamą, Mateusz z bratem i tatą, Jakub z tatą oraz Dominik z bratem. Bardzo Wam dziękuję za pomoc, poświęcony czas, wszystkie rozmowy i wspólną pracę. Mogliśmy lepiej się poznać i wymienić doświadczeniami.

Około godziny 22.00 zakończyliśmy pionierkę i wróciliśmy do Trójmiasta.

Obóz 2026 - ekipa pionierkowa

Sobota

Do Stagniewa wróciliśmy w sobotę, 27 czerwca, po godzinie 14.30. Nasz obóz rozpoczęliśmy uroczystą Mszą Świętą, której przewodniczył nasz przyjaciel, biskup senior Józef Wysocki. Służbę przy ołtarzu pełnili Mateusz i jego brat Karol.

Biskup nie mógł zostać z nami po Mszy. Zdążyliśmy jednak chwilę porozmawiać, a on życzył nam udanego obozu. My natomiast ruszyliśmy rozpakowywać rzeczy, rozstawiać namioty i uzupełniać tablicę ogłoszeń.

Na pożegnanie z rodzicami urządziliśmy wspólne ognisko z kiełbaskami. Był to czas rozmów o skautingu, rozpoczynającym się obozie oraz naszych dalszych planach.

Obóz 2026 - sobotnia Msza Święta

Niedziela

Niedzielę rozpoczęliśmy pobudką, po której odbyła się rozgrzewka. Później przyszedł czas na poranne mycie, założenie mundurów i apel. Każdego dnia właśnie podczas apelu wciągaliśmy flagę na maszt. Ponieważ była niedziela, wilczki wciągnęły flagę Federacji Skautingu Europejskiego.

Po śniadaniu wybrana szóstka przygotowała temat Skały Narady. Jest to ważny moment wilczkowego dnia: poprzez scenkę zaczerpniętą z „Księgi dżungli” chłopcy zastanawiają się nad konkretną postawą, a następnie wspólnie układają postanowienie, które starają się realizować.

Obóz 2026 - niedzielny apel

Po Skale Narady nadszedł czas wolny, ale również dobry moment na uczenie przez przykład. Było nie tylko łowienie ryb. Mati i Krzyś wykonali także flagi do semafora i starali się zdobyć tę wymagającą sprawność. Semafor to sposób przekazywania wiadomości na odległość za pomocą dwóch chorągiewek. Każdemu ułożeniu rąk odpowiada inna litera alfabetu, dlatego liczą się w nim dokładność, skupienie i dobra pamięć.

Przed godziną 12.00 wyruszyliśmy do Elbląga. Był to naprawdę gorący dzień, dlatego wilczki ucieszyły się, że zwiedzanie rozpoczęliśmy od spaceru wzdłuż rzeki Elbląg. Później oczywiście zjedliśmy lody.

O godzinie 13.00 uczestniczyliśmy w kolejnej uroczystej Mszy Świętej, tym razem w elbląskiej katedrze św. Mikołaja. Biskupi, księża, parafianie oraz elbląskie środowisko Skautów Europy dziękowali podczas niej księdzu prałatowi Stanisławowi Błaszkowskiemu za 21 lat posługi proboszcza tej parafii.

Obiad wilczki zjadły w chłodnej i ładnej restauracji Wiarus. Dzięki temu mogły nie tylko się posilić, ale również odpocząć i nabrać sił przed ponownym wyjściem na słońce.

Obóz 2026 - niedziela, wieża katedralna

Zwiedziliśmy później elbląskie Stare Miasto, w tym Bramę Targową. Starówka w Elblągu jest szczególna: zniszczoną podczas wojny zabudowę zaczęto odtwarzać dopiero w latach osiemdziesiątych XX wieku. Zastosowano przy tym metodę retrowersji — nowe kamienice powstają w dawnym układzie ulic i nawiązują do historycznych form, ale nie są dokładnymi kopiami wcześniejszych budynków.

Weszliśmy również na wieżę katedralną. Aby dotrzeć do tarasu widokowego położonego na wysokości ponad 67 metrów, trzeba pokonać aż 365 schodów. Wilczki poradziły sobie z tym wyzwaniem, a na górze czekał na nas widok Elbląga i jego okolic.

Po zejściu ponownie zjedliśmy lody i ruszyliśmy w drogę powrotną do obozu w Stagniewie.

Przy takiej temperaturze po powrocie urządziliśmy sobie czas Węża Kaa, czyli chwilę ciszy przeznaczoną na odpoczynek, spokojne zajęcia oraz pracę nad stopniami i sprawnościami. Po kolacji odbyła się kąpiel, a później przygotowywanie wieczornych scenek. Szara miała liany, natomiast Czarna i Biała przygotowywały scenki.

Po ekspresji, piosenkach i zawiązaniu kręgu poszliśmy spać…

Obóz 2026 - poniedziałkowy apel

Poniedziałek

Poniedziałek był już trochę chłodniejszy. Poranek wyglądał tak jak każdy obozowy poranek: pobudka, rozgrzewka, mycie, ubieranie się i apel.

Podczas apelu za wciągnięcie flagi Polski odpowiadali Mateusz z Mirkiem. Jak na pierwszy raz poszło im świetnie, a wszyscy razem mogliśmy powtarzać pieśń śpiewaną podczas wciągania flagi. Jej znajomość jest potrzebna przed złożeniem Obietnicy Wilczka.

Tego dnia mieliśmy gościa — druha Emila. Wspierał nas podczas różnych zajęć, ale co najważniejsze, swoją obecnością wywoływał uśmiech na twarzach wilczków.

Obóz 2026 - poniedziałek, Bieg Wilczka

Po śniadaniu, Skale Narady oraz wizycie policji i straży pożarnej wilczki zabrały się za przygotowanie trasy Biegu Wilczka. Wyszło niesamowicie! Maks przygotował trasę do gry w kapsle, Krzysiu trasę biegową, Dominik rzut do celu, Mati i Jakub slalom, a Mateusz i Szymon zajęli się odcinkiem wymagającym czołgania się w trawie. Mirek odpowiadał za skok w dal.

Chłopcom poszło świetnie. Przy każdym kolejnym podejściu starali się poprawić swój poprzedni wynik. Nie chodziło jednak wyłącznie o rywalizację. Samodzielne przygotowanie konkurencji uczyło ich odpowiedzialności, pomysłowości i współpracy, a późniejszy bieg pozwolił każdemu zmierzyć się przede wszystkim z własnym wynikiem.

Obóz 2026 - poniedziałek, Emil

Później zrobiliśmy przerwę na obiad oraz czas Węża Kaa. Wilczki nie tylko uczyły się i zaliczały kolejne zadania, lecz także zaczęły budować platformę z pozostałych żerdek.

Następnie, w ramach rozwijania małej motoryki, odbyły się warsztaty, podczas których próbowaliśmy zrobić pieczątki z… ziemniaków. Trzeba było zaplanować wzór, ostrożnie go wyciąć, a później sprawdzić, jaki efekt pozostawi na papierze. Proste zadanie wymagało sporo precyzji i cierpliwości.

W końcu nastał wieczór: kolacja, mycie i przygotowania do ekspresji. Tym razem liany miała Biała, natomiast Szara i Czarna przygotowały scenki.

Obóz 2026 - poniedziałek, pieczątki z ziemniaka

Wtorek

Wilczki z każdym dniem spały coraz dłużej, dlatego godzina pobudki była dynamiczna i dostosowana do ich potrzeb. Gdy już nastąpiła, wszystko odbyło się jak zwykle: rozgrzewka, poranna toaleta, mundur i apel.

Podczas apelu przydzieliliśmy służby i przedstawiliśmy zarys planu dnia. Po śniadaniu, które wilczki przygotowywały już coraz sprawniej, przyszedł czas na Skałę Narady.

Tym razem postanowienie ułożone przez wilczki brzmiało: „Kiedy coś nie będzie mi się udawało, będę wierzył w siebie i spróbuję jeszcze raz”.

Obóz 2026 - wtorek, Bieg na orientację

Tego dnia czekała na nas kolejna niespodzianka. Odwiedzili nas druh Damian, zastępowy Bociana, oraz druh szczepowy. Wspólnie przygotowali dla wilczków bieg na orientację. Aby była to prawdziwa praca zespołowa, połączyliśmy chłopców w pary. Posługując się kompasem, musieli razem odnaleźć wyznaczony cel. Zadanie wymagało nie tylko znajomości kierunków, ale również podziału obowiązków, wzajemnego słuchania się i podejmowania wspólnych decyzji.

Po wszystkim nadszedł czas na obiad i odpoczynek. Aż tu nagle przybiegła do nas Bagheera z wiadomością, że Mowgli ma kłopoty i trzeba mu pomóc!

Obóz 2026 - wtorek, Wielka Gra

Ruszyliśmy za pozostawionymi wskazówkami. Najpierw odnaleźliśmy Węża Kaa, który przeprowadził wilczki przez labirynt. Następnie spotkaliśmy Ferao ze złamanym skrzydłem — chłopcy musieli udzielić mu pomocy, wykorzystując tylko to, co mieli przy sobie. Później Bagheera nauczyła ich potrzebnych węzłów, bez których nie mogliby uratować Mowgliego.

Obóz 2026 - wtorek, Wielka Gra - węzły

Na końcu czekały na nas rude psy z Dekanu. Musieliśmy je pokonać, aby zdobyć nagrodę.

Obóz 2026 - wtorek, Wielka Gra - finał

Nagrodą były składniki potrzebne do przygotowania Uczty Ikkiego. Wilczki, z pomocą szarych braci, szybko poradziły sobie z krojeniem, mieszaniem i podawaniem jedzenia. Wkrótce wszystkie brzuszki były pełne.

Wilczki nie myślały jednak o odpoczynku. Chciały jak najszybciej pokazać gościom, czym zajmowały się przez ostatnie dni i co udało im się zbudować.

Tego dnia kolację zjedliśmy trochę później, tuż przed godziną 20.00. Goście odjechali, a chłopcy podczas wieczornej toalety przygotowywali kolejne scenki na wieczorne ognisko.

Tym razem przedstawienia były znacznie bardziej rozbudowane. Biała pokazała, jak Baloo i Bagheera szukają pomocy, aby pokonać małpy. Szara kontynuowała opowieść — przyjaciołom Mowgliego udało się dotrzeć do Kamiennego Miasta.

Po wieczornym śpiewaniu i zawiązaniu kręgu udaliśmy się wszyscy na zasłużony sen.

Obóz 2026 - środa, miejsce schronienia (śniadanie)

Środa

Dzień przywitał nas zapowiadanym deszczem… co wywołało u wilczków niesamowitą radość. Wykorzystaliśmy nasze miejsce schronienia, gdzie zjedliśmy ciepłe śniadanie — parówki — oraz pograliśmy w gry planszowe.

Z powodu pogody Skała Narady odbyła się dopiero około godziny 11.00. Mateusz i Krzyś świetnie przygotowali scenkę, a wilczki bardzo szybko ułożyły związane z nią postanowienie.

Obóz 2026 - środa, Skała Narady

Tego dnia obiad przyjechał później niż zwykle, dlatego trochę zmieniliśmy nasze plany. O godzinie 15.30 uczestniczyliśmy we Mszy Świętej sprawowanej przez księdza Jakuba Altmana. Dopiero po niej przyszedł czas na Kwadrans z Duszpasterzem.

Ksiądz Jakub przyjechał do nas z dwoma klerykami elbląskiego seminarium. Wilczki mogły wypytać ich, jak wygląda życie kleryka, natomiast nasi goście zobaczyli, czym jest gromada i jak wygląda prawdziwy wilczkowy obóz.

Obóz 2026 - środa, kwadrans z duszpasterzem

Podczas apelu kończącego obóz Szymon złożył swoją Obietnicę Wilczka. Mati natomiast wykonał podczas obozu zadania potrzebne do otrzymania Pierwszej Gwiazdki.

Obóz 2026 - środa, Obietnica Wilczka Szymona

O godzinie 17.00 opuścili nas goście z seminarium. W tym samym czasie zaczęli przyjeżdżać rodzice i rodzeństwo wilczków, aby pomóc nam sprawnie zwinąć obóz i pozostawić las w takim stanie, w jakim go zastaliśmy.

Każdej mamie, każdemu tacie i każdemu wilczkowi z osobna dziękuję za ten kolejny wspólny rok naszej gromady.

W roku harcerskim 2025/2026 odbyły się 23 zbiórki oraz siedem dodatkowych wydarzeń: start harcerski, wyjazd do druha Wicka, zimowisko, Dzień Modlitw, Boże Ciało, rozesłanie na obozy oraz sam obóz.

W tym czasie pięciu wilczków złożyło swoją Obietnicę, a dwóch otrzymało Pierwszą Gwiazdkę.

Dziękuję za wspólny czas, pomoc i zaufanie. Do zobaczenia na kolejnych wilczkowych przygodach!

Obóz 2026 - środa, koniec

Ze wszystkich sił!
Akela 🐺


Subskrybuj
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Janusz
Janusz
1 miesiąc temu

Piękne przeżycia również dla nas – rodziców,
a przecież przede wszystkim dla Naszych Młodych Mężczyzn!

Dziękuję Akelo za tę wartość budującą nas wszystkich, którą tworzysz!